Mądrość Emo Sapiens – dlaczego emocje pomagają, a nie szkodzą
17 listopada 2017
Nowy Rok. Nowa szansa
11 stycznia 2018
Pokaż wszystko

Emocje wyższe – dzięki nim zmienisz świat

emocje wyższe

Wielkimi krokami zbliżają się Święta. Czy tak jak wielu naszych rodaków nie możesz się już ich doczekać i intensywnie przygotowujesz się do tego wielkiego wydarzenia? Myślisz o tym, jak zaplanować spotkania rodzinne, jakie potrawy postawisz na świątecznym stole, jak ustroisz choinkę, i jakie przyjemności sprawisz swoim bliskim? Czy wiesz, dlaczego tak się dzieje? Dlaczego szukasz najlepszych i najbardziej nietuzinkowych prezentów, dlaczego myślisz o wspaniałych smakołykach, którymi poczęstujesz członków rodziny i gości w Wigilię i kolejne dni świąt, dlaczego bożonarodzeniowe drzewko ma być najpiękniej ubrane w całej historii twojej rodziny? Tak działają na nas emocje wyższe. Zastanawiasz się, co to znaczy? Czym one są? Odpowiedź jest zarówno prosta, jak i nieco bardziej złożona.

Zacznijmy od tego, że przyjęło się wyróżniać 6 emocji pierwotnych, które są powszechne, to znaczy na całym świecie, bez względu kulturę, płeć i wiek wyglądają identycznie lub co najmniej w bardzo zbliżony sposób. Wśród nich są: wstręt, złość, smutek, strach, zdziwienie radość. Układ limbiczny, który pełni niezwykle ważną rolę w powstawaniu emocji pierwotnych, jest bardzo skuteczny, ale ma swoje ograniczenia. Nie pozwoli ci stworzyć kraju, który będziesz chcieć bronić, bo nie rozumie, czym jest patriotyzm. Nie będzie cię wspierał w trudnych wyborach: mieć czy być. Nie zmotywuje cię, gdy będziesz zaciskać pasa, żeby móc studiować na dobrej uczelni, bo nie wie, czym jest status społeczny i marzenia. Układ limbiczny jest w dużej mierze hedonistą – broni przyjemności i bezpieczeństwa, a unika wysiłku i przykrości. I co ważne, jest ogromnym przeciwnikiem odroczonej gratyfikacji: liczy się nagroda tu i teraz.

Pomyślicie pewnie, że funkcjonowanie w strukturze społecznej posługując się tylko sześcioma emocjami pierwotnymi jest trudne lub wręcz niemożliwe? Będziecie mieli rację. Człowiek dąży do emocji bez limitu, na każdy temat i na każdą okazję, czasami zrozumiałych tylko dla siebie (lub nie), a czasami tylko dla wąskiego grona osób. Nazwanych, lub bardzo trudnych do opisania. Po prostu emocji wyższych.

Te powstały w wyniku złożonych relacji, jakie rozwijały się między ludźmi przez wieki: między matką a dzieckiem, między członkami rodziny, a następnie między społecznościami. To spowodowało wykształcenie odczuć takich jak miłość, sentyment, zażenowanie, lojalność, determinacja, zazdrość i wiele innych, czasami bardzo wyrafinowanych doznań i postaw, w tym np. altruizmu, tolerancji, współczucia, czy chęci niesienia pomocy innym w potrzebie. Bez nich nie byłoby na świecie tak wspaniałych osób, jak Marek Kotański, Jurek Owsiak, czy Jacek Kuroń.

Emocje wyższe powstają poprzez zróżnicowane przeżycia, jakich doświadczasz przez cały czas swojej bytności na ziemi, dlatego są unikalne – należą tylko do ciebie. Wzruszenie możesz przeżywać płacząc lub radując się, ale twój znajomy może doznawać zupełnie czegoś innego. Emocje wyższe nie mają swojej specyficznej ekspresji – o tym, że ktoś jest zażenowany co do zasady wnioskujemy z wyrazu jego twarzy, ale można też odnieść mylne wrażenie, że ktoś zażenowany po prostu się uśmiecha, jeśli nie widzimy jego mowy ciała i nie znamy kontekstu sytuacyjnego. Co ważne, emocje te automatycznie wywołują w nas refleksje, skojarzenia, mogą inspirować do działania, podnosić na duchu lub rozczulać. Towarzyszy im swego rodzaju namysł, coś co możemy nazwać myśleniem analitycznym. A to wymaga pamięci i uwagi, które rodzą się w płatach czołowych, czyli tam, gdzie emocje wyższe.

Niestety, emocje wyższe charakteryzują się niższym komponentem energetycznym, a to oznacza, że mają ograniczone możliwości pobudzenia do działania, w związku z czym często pozostają w sferze tzw. pobożnych życzeń. Często o potrzebujących wsparcia przypominamy sobie dopiero w okresie Świąt, bo wówczas najwięcej się o tym mówi i pisze. Nasze serca skłaniają się wtedy ku nawoływaniom o pomoc, ale wkrótce po nowym roku zapominamy o istnieniu tych, o których nasze emocje wyższe nie powinny pozwolić nam zapomnieć. Co ciekawe, podobny los spotyka naszych starych znajomych: noworoczne postanowienia, które rokrocznie w niezmienionym składzie witają z nami nowy rok. Są jednak takie osoby, u których emocje wyższe przekładają się na działanie. Takie osoby zmieniają świat i czynią go lepszym.

Wyobraź sobie zatem wszystkie cudowne chwile, które spędzisz z bliskimi, i pomyśl o emocjach, jakie te spotkania wywołają. Pomyśl o przygotowaniach, o spotkaniach, rozmowach, wspólnych posiłkach i bliskich więziach. Prezentach i nastroju. Co poczujesz? Jak się zachowasz? Z emocji pierwotnych możesz poczuć radość, ale być może także smutek, z różnych względów. A emocje wyższe, których możesz doświadczyć to z dużym prawdopodobieństwem miłość i sentyment, może zachwyt i duma. Niestety, nie da się uniknąć emocji nacechowanych negatywnie, takich jak żal czy cierpienie, a może nawet zażenowanie czy zawiść. Dobrze mieć ich świadomość, aby móc się na to choć częściowo przygotować.

A może, tak jak u niektórych, twoje emocje wyższe przełożą się na działanie i tym samym dołożysz swoją cegiełkę do tego, aby świat stał się lepszym miejscem. Zmienisz świat, własny i innych? A może już go zmieniasz?

FB


Blog